Parafia Rzymskokatolicka
pw. św. Józefa Robotnika w Zawiści

  • Kościół parafialny

  • Kościół filialny

  • Kościół parafialny

  • Ołtarz kościoła filialnego

Gazetka parafialna

Porządek nabożeństw i ogłoszenia

Kościół NA ŻYWO

Obraz z kamery wewnątrz świątyni

Historia kościoła filialnego


Początkowo mieszkańcy Szumu mieli tylko kapliczkę, która istnieje po dziś dzień i  znajduje się w sąsiedztwie rodziny Olejnik, na przeciw byłego przedszkola. Już na początku XX wieku powstała idea budowy wspólnego kościoła dla dwóch wiosek należących do parafii Bogacica: Wierzchów i Szumu. Mieszkańcy Wierzchów chcieli, aby kościół był zlokalizowany w Wierzchach, na skrzyżowaniu dróg; Szum zaś chciał, aby był bliżej ich miejscowości, tuż przy lesie. Pierwszym planom przeszkodził wybuch I wojny światowej. Kolejną przeszkodą był brak zgody na budowę ze strony proboszcza Bogacicy i Kurii Biskupiej z Wrocławia.

Ponieważ Szum nie ustawał w staraniach o swój kościół, a jednocześnie nie doszło do porozumienia z Wierzchami, mieszkańcy Szumu postanowili wybudować kościół tylko dla swojej wioski. W tym celu udali się do Zawiści, do ks. Wilhelma Schampery z prośbą o pomoc w tej sprawie. Na szczęście dla Szumu, ks. W. Schampera, który rok wcześniej wybudował kościół w Zawiści, wyraził zgodę i postanowił pomóc. Poprzez rodzinę Krystossek z Zawiści nawiązano kontakt z ks. kanonikiem Wilczkiem z Kurii wrocławskiej i uzyskano zgodę na budowę kościoła w Szumie.

Budowa kościoła nie była tak łatwa, jak przypuszczano. Wieś była podzielona. Na pierwszym zebraniu dotyczącym budowy na 70 przybyłych osób tylko 13 było za tym, aby wybudować kościół w Szumie. Ówczesny proboszcz Bogacicy też nie chciał pozbywać się żadnej z wiosek należących do parafii. O tym, jak było to trudne i jak wielkie różnice panowały wśród mieszkańców, świadczy chociażby fakt, że właściciel gruntu, na którym obecnie znajduje się kościół, Piotr Polok, odstąpił go dopiero, gdy mu za niego zapłacono i dodatkowo otrzymał 25 arów innego pola (zrobił to Paweł Piekny).

Kościół budowano ze składek mieszkańców oraz innych dobrodziejów, np. ówczesny karczmarz, Ryszard Urban, dziadek ks. Józefa Urbana, na dobry początek ofiarował 300 marek niemieckich, co wtedy było równowarte 10 krowom. Częściowo środki na budowę zbierano poza wioską (nie wolno było zbierać pieniędzy chodząc po domach), np. krewni rodziny Urban są fundatorami witraży w prezbiterium; wśród fundatorów wymienia się również handlarza żydowskiego pochodzenia, Richarda Eisnera z Wołczyna. Oprócz gotówki ludzie ofiarowali materiał i siłę roboczą. Wiele prac wykonali mieszkańcy sami, bezinteresownie, na chwałę Bożą. Zimą roku 1928 rozpoczęto przygotowywać materiał do budowy. Cegła pochodziła z Kluczborka i Pokoju. Plan kościoła wykonał architekt Jan Vogel z Miechowic. Doradcą był murarz - majster Schram. Dzięki jego pośrednictwu architekt tanio wykonał plany kościoła. Schram jest również ofiarodawcą dwóch figur w kościele. Budowę rozpoczęto w sierpniu 1928 roku. Prowadziła ją firma Hasse z Wołczyna, która za pracę otrzymywała „tygodniówki”. Majstrem był Karol Wilczek z Szumu. Cieśle przez sześć tygodni pracowali za „Bóg zapłać”. Zużyto 220 tysięcy cegieł. Prace prowadzono na tyle sprawnie, że już w listopadzie 1928 roku kościół był w stanie surowym. Ołtarze robił rzeźbiarz Frasek z Kuniowa. Ambonę i balaski oraz ławki robił Tomasz Krystossek z Zawiści. Balustradę na chórze cieśle z Szumu wykonali bezpłatnie. Witraże zafundowały rodziny Finster i Białas, krewni rodziny Urban. Kościół był malowany przez malarza plastyka z Kluczborka. Paramenty liturgiczne zakupiono za środki z ofiar mieszkańców. Meble do zakrystii wykonał po II wojnie stolarz z Bogacicy za 9 tysięcy zł. 30 grudnia 1928 roku pierwszą mszę św. odprawił tu ks. kanonik Wilczek.

Odpust obchodzony jest około 17 września, gdy przypada franciszkańskie święto ku czci Stygmatów św. Franciszka.